Blog > Komentarze do wpisu
Na wcisk

Przeglądam dzisiejsze nagłówki na Gulf News i widzę, że całkiem sporo poświęconych jest procesowi emiratyzacji. Znowu... Nabyty tu na żwirowni sceptycyzm każe mi domyślać się, że skoro trąbią o tym głośno, to znaczy, że coś jest z procesem nie tak. Lokalne media mają już taką manierę, że włączają tubę propagandową tam, gdzie akurat nie dzieje się dobrze. Poza tym samospełniające się przepowiednie same się przecież nie spełnią, trzeba im pomóc.
Nie wiem jak się mają podobne programy „-izacji” w sąsiednich krajach, ale emiracki chyba nie padł na podatny grunt. W maju powołano do życia program stymulowania sektora prywatnego do zatrudniania Emiratich. Od tego czasu zatrudnienie znalazło blisko 1200 osób. Program powstał po to, żeby przymusić niejako firmy prywatne do „wzięcia większej odpowiedzialności za problem społeczny jakim jest bezrobocie wśród Emiratczyków. Bezrobocie sięga 20%, a sektor publiczny jest niemal całkowicie nasycony” – ja bym powiedział, że jest gigantycznie wręcz przesycony.
Sam pomysł, że firmy muszą zatrudniać lokalnych nowy nie jest, ale nigdy nie znalazł większego oddźwięku. Głównie przez wyśrubowane oczekiwania finansowe i trudności z pozbyciem się lokalnego pracownika, jeśli ten okaże się nic niewart. Kkoklejny artykuł na portalu zatytułowany jest: „Emiratczycy zachęcani do pracy jako kierowcy autobusów”. Czyli baby na traktory. Już widzę te Solarisy driftujące po szejku Zayedzie, albo jadące na dwóch, czy ile ich tam po boku autobus ma, kołach. „Minister edukacji informuje, że wybrani kandydaci dostaną pensje trzykrotnie wyższe niż te oferowane pracownikom w zagranicy”. Zajebiście! Tak trzymać! Wszyscy są równi, ale ten pan w diszdaszu jest o całą pytę równiejszy. Skrobię się po czaszce i zastanawiam się co za środki biorą decydenci, którzy podejmują takie decyzje. Dalej jest tylko lepiej. Minister nie widzi w problemu w tym, że emiratczycy będą kierowcami. Ja też nie, ale posłuchajmy jego argumentacji: „Wręcz przeciwnie. Uważam, że nasi studenci będą bezpieczniejsi z kierowcami Emiratczykami niż z jakimikolwiek innymi, gdyż zmniejszy się ilość napaści fizycznych i seksualnych”. Bo nie od dziś wiadomo, że kierowca z Bangladeszu to furiat i zboczeniec – well, poniekąd się z tym zgadzam, ale kuźwa, nie róbmy sobie jaj z poważnego problemu bezrobocia wśród lokalnych, którzy zresztą tak jak i cała reszta muzułmańskiej męskiej populacji ma ograniczony dostęp do kobitek. Minister podsumował, że proces emiratyzacji transportu publicznego został „zbojkotowany” przez lokalnych mieszkańców, którzy nie przejawiają chęci do zgłaszania się do pracy.



niedziela, 16 grudnia 2012, pomidoroff

Polecane wpisy

  • Kropotkin przechodzi w stan uśpionej czujności

    Jestem totalnie leniwa małpa i nie chce mi się pisać tego samego na dwóch blogach, dlatego porzucam kropotkin.blox.pl i od tej pory nowe wpisy będą pojawiały si

  • Dziecinnie proste

    Wczoraj, przez skrzynkę kontaktową na Al Naif przyszła z Centrali lakoniczna, zakodowana wiadomość: „Użyj mocy.”. Po rozkodowaniu i przetłumaczeniu

  • Dziwne pytania, głupie odpowiedzi

    Jest taki standardowy zestaw pytań, który przewija się niemal za każdym razem w sytuacji poznawania nowych ludzi. Skąd jesteś? Jak długo już tu mieszkasz? Ile j

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: